Do sklepu z artykułami motoryzacyjnymi wchodzi młodzieniec i pyta:
- Czy są łańcuchy do jawy?
- Nie ma są tylko do emzetki.
- To poproszę do emzetki.
- Ale ten łąńcuch nie pasuje do jawy!
- Nic nie szkodzi, po meczu wszystko mi jedno czym biję!

Losowe Dowcipy:


Małżonka jednego z więźniów poszła do naczelnika więzienia p... Więcej

Przychodzi Janas do wróżki i pyta o wynik meczu Polska - Nie... Więcej

W celi straceń skazany czeka na egzekucję. Podchodzi do nieg... Więcej

Jeśli z rana żona się do Ciebie nie odzywa, to znaczy, że im... Więcej

- Tato kaj wyście się urodzili? - spytoł roz synek ojca.
Więcej