Do sklepu z artykułami motoryzacyjnymi wchodzi młodzieniec i pyta:
- Czy są łańcuchy do jawy?
- Nie ma są tylko do emzetki.
- To poproszę do emzetki.
- Ale ten łąńcuch nie pasuje do jawy!
- Nic nie szkodzi, po meczu wszystko mi jedno czym biję!

Losowe Dowcipy:


Idzie pedał przez park i zobaczył śpiącego pijaka. Postanowi... Więcej

Żeby niezawodnie obronić się przed gwałcicielem wykonaj dokł... Więcej

Wieza: Podajcie oczekiwany czas przylotu.
Pilot: Wtore... Więcej

Komisja poborowa. Chłopak z trudem odczytuje z tablicy najwi... Więcej

Statek wpływa do macierzystego portu. W kajucie trzech maryn... Więcej