Statek wpływa do macierzystego portu. W kajucie trzech marynarzy szykuje się do wyjścia na ląd.
- Wejdę do domu, zmieniam ubranie - mówi pierwszy - i zaraz lece się zabawić.
- A ja - dodaje drugi - dzwonię zaraz do dziewczyny i pohulamy zdrowo.
- Mnie też czeka zabawa - zwierza się Masztalski. - Podejdę do drzwi, zadzwonię, a potem szybko polecę pod okno.
Jeszcze mi się nie zdarzyło, żebych jakiemuś gachowi po gębie nie doł.

Losowe Dowcipy:


- Gdybyśmy przed baranem postawili wiadra: z wodą i z alkoho... Więcej

Dwóch facetów wnosi trzeciego zupełnie nawalonego, tak że ni... Więcej

Więzień mówi do strażnika:
- Niech pan będzie dla mnie... Więcej

Idzie pedał przez park i zobaczył śpiącego pijaka. Postanowi... Więcej

Naczelnik więzienia wypytuje strażników:
- Jak to możl... Więcej