Statek wpływa do macierzystego portu. W kajucie trzech marynarzy szykuje się do wyjścia na ląd.
- Wejdę do domu, zmieniam ubranie - mówi pierwszy - i zaraz lece się zabawić.
- A ja - dodaje drugi - dzwonię zaraz do dziewczyny i pohulamy zdrowo.
- Mnie też czeka zabawa - zwierza się Masztalski. - Podejdę do drzwi, zadzwonię, a potem szybko polecę pod okno.
Jeszcze mi się nie zdarzyło, żebych jakiemuś gachowi po gębie nie doł.
Losowe Dowcipy:
Żeby niezawodnie obronić się przed gwałcicielem wykonaj dokł... Więcej
To jest tako staro opowieść, ale prawdziwo. Jeden górnik spo... Więcej
- Z kim polska reprezentacja spotka się po eliminacjach w fa... Więcej
Urzędniczka na poczcie;
- Ten list jest za ciężki! Pr... Więcej
Więzień mówi do strażnika:
- Niech pan będzie dla mnie... Więcej